Bądź kimś, kto usiądzie obok i wysłucha mnie bez otwarcia ust. Bądź
kimś, kto przytuli, gdy zobaczy chwiejącą się łzę na koniuszku mojej
rzęsy. Bądź kimś, kto zawsze będzie po mojej stronie, chociażbym
dokonywała najgorszych decyzji i robiła największe błędy świata.
Będziesz? Proszę..
p.s jutro bal chcecie zdjęcia?:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz